Dominic Martinez
ok. 40 lat || Amerykanin o Hiszpańskim pochodzeniu || były szpieg
Ten gość ma zdecydowanie bogatą kartotekę. Gdy zaczęła się wojna miał 18 lat. Jako obywatel Stanów Zjednoczonych był szkolony w jednej ze specjalnych jednostek wojskowych. Był bardzo obiecującym kadetem. Po ukończeniu szkoleń został zwerbowany do jednej z tajnych organizacji rządowych na szpiega. Udał się więc do Rosji udając dezertera armii amerykańskiej. Zaciągnął się do rosyjskiego wojska. Dowódcy szybko wychwycili jego talent i zwerbowali na szpiega. Tak oto Dominic Martinez został podwójnym szpiegiem. Amerykanom donosił o planach Rosjan, a Rosjanom o planach Amerykanów.
Po kilku latach szpiegowania zaczął się przekonywać do idei Rosjan i całkowicie przeszedł na ich stronę.
Jednak gdy Rosjanie wygrali wojnę odbył się jego proces, w którym ogłoszono Dominica zdrajcą narodu Rosyjskiego i "Amerykańskim psem" po czym zesłano do jednego z obozów dla jeńców wojennych.
Aniela
19 lat || wychowana w sierocińcu gdzieś w Polsce || zwyczajna dziewczyna?
Ta niepozorna dziewczyna sprawia wrażenie całkowicie nieporadnej życiowo. Każdemu daje kolosalny kredyt zaufania. Była wychowana w zamknięciu, a siostra Anastazja zrobiła wszystko żeby ją ochronić. Kompletnie nie zdaje sobie sprawy jaki okrutny jest teraz świat. Jest naiwna i nieporadna, jest niezwykle mądra. W wieku 2 lat zaczęła mówić. Niby to zwyczajne, ale ona mówiła w 18 językach. Wie rzeczy których nie powinna wiedzieć, bo nigdy nie miała z nimi styczności. Poza tym gdy jedna z sióstr w zakonie umierała na Brazylijską gorączkę krwotoczną Aniela miała dokładnie takie same objawy. Zwijała się z bólu, a gdy siostra umarła zapadła w dwudniowy sen, po czym obudziła się całkowicie zdrowa, jedynie trochę osłabiona.
Siostra Anastazja
76 lat || Polka || zakonnica, opiekunka Anieli
W czasie wojny pracowała jako pielęgniarka dopóki podczas nalotu nie zginęła cała jej rodzina, mąż i dwie córki. Wtedy postanowił wstąpić do zakonu. Pracowała w sierocińcu, gdy pewnego dnia jedna z sióstr przyniosła maleńką blondwłosą dziewczynkę. Wyglądała jak mały aniołek, właśnie dlatego siostra Anastazia dała jej na imię Aniela. Szybko ją pokochała i gdy tylko zobaczyła do czego zmierza ta wojna zabrała kilkuletnią wówczas Anielę i wyjechała z nią do Brazylii, która wydawała jej się wówczas najbezpieczniejsza. W międzyczasie bombowce zmiotły Polskę z powierzchni ziemi. Siostra Anastazja zgłosiła się do zaprzyjaźnionego zakonu w Brazylii mówiąc, że razem z jednym dzieckiem udało im się uciec. Przyjęto je tam obie.
Siostra Anastazja opiekowała się Anielą i nie spuszczała jej z oczu chroniąc przed wszelkim złem. Przypominała jej córki i nie chciała pozwolić, żeby ktoś zrobił jej jakąkolwiek krzywdę, żeby choć zauważyła w jakim okrutnym świecie żyją.
(karta będzie uzupełniana w miarę postępu akcji)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz